Tuesday, October 18, 2005

AOL i inni

AOL, jeden z najwiekszych portali (i dostawcow internetu) rozgrzal ostatnio atmosfere na rynku gdy pojawily sie plotki o mozliwosci jego przejecia. Przez kogo? Wg roznych zrodel do walki o AOL stanal prawie kazdy kto sie liczy. Najpierw podano informacje o nalezacym do Microsoftu portalu MSN. Microsoft przejmujac AOL moglby osiagnac dwa cele: 1. Wzmocnic pozycje MSN na rynku; 2. Zadac mocny cios w Google, ktorego 10% zyskow stanowia wplywy z reklam umieszczanych na portalu AOL. Siec kablowa Comcast takze miala ochote na przejecie, jednak rozmowy miedzy firmami nie przynosily wiekszego skutku, dopoki Comcast nie polaczyl sie w staraniach z Google.
Comcast stara sie zbudowac platforme internetowej telewizji, AOL, nalezacy do Time Warner (drugiej chyba najwiekszej firmy medialnej swiata, po Google) jest naturalnym partnerem do tego typu staran. Google stara sie bronic swojego rynku reklamy internetowej oraz takze powoli kierowac sie do rynku internetowego video, o czym swiadcza kolejne etapy rozwoju Google Video. Dostep do tresci gwarantowaloby dodatkowo to, ze Time Warner pozostawalby wciaz wspolwlascicielem AOL, z duzym wplywem na jego losy.
Nastepna sprawa to dostep do internetu: Google kupujacy niewykorzystywane swiatlowody a plotki ciagle mowia o planowanym ogolnokrajowej (w usa oczywiscie) sieci wifi; Comcast oferuje broadband i jest silnym graczem; zas AOL ma okolo 20 milionow odbiorcow internetu.
Komunikatory: AIM jest prawdopodobnie najpopularniejszym komunikatorem, przewyzsza liczba uzytkownikow komunikatory MSN i Yahoo! (Google Talk w konkurencji na liczbe odbiorcow sie jeszcze nie liczy). Z ktorymkolwiek AIM zostalby polaczony efekt bylby dla rynku mocno odczuwalny. Yahoo!, ktory takze ponoc wlaczyl sie do walki, oglosil ostatnio wraz z MSN plan zintegowania swoich komunikatorow. To, oraz teoretyczne polaczenie z AIM zmiazdzyloby szanse Google Talk.
Dodatkowo pojawily sie plotki o tym, ze rowniez News Corp, wracajacy ostatnimi inwestycjami na rynek internetu (MySpace) takze wyrazilo zainteresowanie...
Wartosc portalu AOL, bez czesci ISP wynosi okolo 10miliardow $. Google ma w kieszeni, po ostatniej emisji akcji okolo 4-5. Microsoft - okolo 40. Moze zaproponowac cene jakiej nikt nie przebije. Kwestia tego na ile warto sie dla tego celu poswiecac. Na ile zaangazowanie sie Google w AOL byloby oplacalne? Google staral sie oferowac coraz wiecej uslug, jednak unikal do tej pory bycia "portalem". Jest raczej serwisem pozwalajacym uzytkownikom operowac informacja. Autor ksiazki "The search", John Battelle sugeruje, ze Google jest firma, ktora powinna wygrywac dzieki innowacji a nie interesom. W pelni sie z nim zgadzam.

Monday, October 17, 2005

Google 2084

NewYorkTimes pokazuje jak google moze wygladac w roku 2084. Niektore z przedstawionych serwisow daja do myslenia i uwazam, ze Google powinien isc w ich kierunku. Ktore? Zaproponujcie sami.

Jeszcz raz o My Search...

Jeszcze raz na temat bookmarkow w My Search History. Zapomnialem wspomniec o czyms co sugerowano na Inside Google. Udostepnienie bookmarkow publicznie. Jesli Google to zrobi z pewnoscia zagrozi to najpopularniejszemu tego typu serwisowi jakim jest Del.icio.usa jednoczesnie stworzy (pod warunkiem, ze zyska popularnosc, a pewnie zyska) mocne wsparcie dla popularyzowania Google Account. A za tym idzie juz personalized search i reszta serwisow szytych na miare. A o dopasowanie wyszukania do osoby i potrzeb wlasnie chodzi.
Pojawiaja sie nowe metody wyszukiwania, lub raczej nowe ich wykorzystanie: tagi, wyszukiwarki wg tagow (gada.be), serwisy bookmarkow i inne o jakich jeszcze nie wiem/nie slyszalem/nie dostrzeglem znaczenia. Google w kazdym badz razie stara sie trzymac "na fali".

Sunday, October 16, 2005

Kilka filmow z Google Video

1. Prawdopodobnie nieoficjalna reklama Google Maps
2. Gmail evangelist
3. Google Factory Tour

Google Recruiting Video

Jak wyglada praca w google? Praca w google wyglada tak.

Saturday, October 15, 2005

300 lat od dzis

Misja Google - Organizacja swiatowej informacji, ma dobiec konca za 300lat. Przynajmniej tak zaklada CEO firmy, Eric Schmidt. Smiale zalozenie dla firmy majacej dopiero 7 lat.
Zanim do tego dojdzie google musi jednak pokonac kilka problemow, jak np. kwestie praw autorskich (z czym juz teraz ma klopoty w przypadku Google Library); kwestie prywatnosci,
tego co i dla kogo ma byc dostepne, ewentualnie za jaka cene (ponoc Google Wallet juz blisko); kwestie nawigacji i zorganizowania, posegregowania tej informacji (zepchniecie wszystkiego do jednego
paska wyszukania juz teraz zaczyna byc problemem, zwlaszcza przy rosnacej liczbie komend i ich kombinacji); oddzielenia prawdy od falszu, oceny jakosci, okreslenia co jest spamem i na ile nim jest; no i oczywiscie na czym google chce polozyc rece, czy to oznacza takze, nie bedace juz odlegla fantastyka, laczenie komputerow z umyslem?
W ksiazce "Google Power" CTO firmy, Craig Silverstein przewiduje, ze 50 lat zajmie im zindeksowanie "niewidzialnej/ciemnej/glebokiej" sieci, czyli zazwyczaj niedostepnych baz danych.

Przeszukiwanie obrazow

Na konferencji Web 2.0 google przedstawil narzedzie pozwalajace rozpoznawac na zdjeciach plec przedstawionych osob. Wstep do rozpoznawania twarzy osob. Pytanie tylko co to da? W waskiej perspektywie samo rozpoznanie plci ma niewielkie znaczenie (chyba, ze dla branzy porno), w szerszej od razu przychodzi na mysl wykorzystanie takiej funkcji, wraz z rozpoznawaniem kto na zdjeciu jest, przez agencje zajmujace sie bezpieczenstwem. Jakie miejsce widzi w tym dla siebie Google?

Friday, October 14, 2005

Google Reader

Google znow wyciagnal z rekawa kolejny produkt, tym razem czytnik RSS. Google Reader, zbudowany znow z wykorzystaniem AJAX, w dzialaniu jest zblizony do gmail. Do dyspozycji uzytkownika sa labele, skroty klawiszowe, filtry, mozliwosc wysylania czytanego materialu przez gmail lub publikacji do bloga (bloggera dokladniej). Wiecej napisze jak sie bardziej w niego zaglebie, ale prawde mowiac czegos w nim brak. Duzo wieksza radosc daje mi Bloglines. Chociaz nalezy oczywiscie pamietac, ze to Beta i kiedys pewnie jeszcze zaskoczy. Duzy plus za wlaczenie odtwarzacza wykonanego we flashu do odsluchiwania podcast'ow.

Tagi w My Search History

Google wprowadzil mozliwosc zapisywania znalezionych przez nas stron jako ulubione w My Search History. W prosty sposob mozemy wybrany link dodatkowo oznaczyc tagami. Jest to ostatnio popularna metoda opisu tresci, o czym z pewnoscia wie kazdy uzywajacy Flickr'a lub del.Icio.Us. Oznaczanie linkow tagami jest bardzo podobne do labeli z gmail, taka forma kategoryzowania okazuje sie znacznie wygodniejsze niz foldery. Jest to duze urozmaicenie My Search History, zwlaszcza, ze wykonano je w technologii AJAX (elementy bez reloadu, autouzupelnianie przy wpisywaniu tagow, gwiazdki). Link oznaczony tagiem "Homepage" jest widoczny na Google.com/ig czyli waszej spersonalizowanej stronie startowej. Prawdopodobnie google wykorzystuje informacje co zapisujemy jako ulubione by przefiltrowac ktora pozycja w wyszukaniu jest najbardziej adekwatna do wyszukiwanej frazy. Korzystaja obie strony. Ciekawe jak sie to bedzie mialo do pagerank i calej zyjacej z niego branzy SEO.

Tuesday, October 11, 2005

Googlestore.

Google sprzedaje nie tylko miejsca na reklamy ale i wiele produktów dla geek'ów i nie tylko. Zainteresowany lavalamp lub ubrankiem dla dziecka z logo google? Sprawdź więc Googlestore

Start

Na wstępie krótko o tym o czym ten blog ma być: o google. Jak najwięcej informacji o firmie, produktach, wyszukiwaniu i organizowaniu informacji, wraz z komentarzem na ten temat. Nie będzie raczej zbyt wiele o adSense, adWords oraz o pozycjonowaniu. Raczej spojrzenie na samą firmę i to, dokąd się kieruje.