Tuesday, November 07, 2006

Czy aby za wiele?

Na wykopie odkrylem ciekawy link.
Lepiej przeczytac bo nie bede go strzeszczal, za to odpowiem na zawarte tam kwestie.

Do czego sprowadza sie problem? Do tego, czy google pamieta o "don't be evil". Firma rozrasta sie, dosc ekspresowo mozna powiedziec. Rozrasta, bo musi. Wynika to z tego problemu, ze Google jest ofiara swojego geniuszu, za szybko otrzymalo zbyt wiele. Zbyt wiele pieniedzy, zbyt duzy udzial w rynku, zbyt duza odpowiedzialnosc i zbyt duzo zwroconych na siebie oczu.

I to wszystko przy orginalnym modelu biznesowym, ale z jedna powstala przy tym wada. Dochody pochodza z jednego tylko zrodla.

To stawia Google w bardzo trudnej sytuacji. Jest liderem, jest silnym liderem, ale to nic nie zapewnia. W kazdej chwili moze wyskoczyc z cienia start-up z jeszcze lepsza technologia lub jeszcze lepszym pomyslem i stac sie kolejnym cudownym dzieckiem. Tak jak bylo z Google i Microsoftem.

Dlatego Google stara sie dywersyfikowac zrodla dochodow, a jednoczesnie trzymac glownej misji. Nie moze isc ciagle w wyszukiwanie, jesli tak zrobi to predzej czy pozniej pojawi sie problem z monopolem.

Zmiany pagerank sa nieuchronne, prowadza do tego by lepiej organizowac swiatowa informacje. Oczywiscie firmy skupione na SEO moga klnac za kazdym razem gdy Google cos zmieni, ale trzeba pamietac, ze Google dziala wedlug prostej zasady - dostarczyc najbardziej dokladna informacje. Algorytm jest slepy, szuka tego do czego zostal stworzony. Doskonalenie algorytmu musi nastepowac jesli chcemy lepszej uslugi.

Google jeszcze nie dostaracza idealnego wyszukania, jest nawet bardzo daleko od tego. Dlatego musi ewoluowac.

Co do porownan MS i Google, strategia jest inna. Obie firmy musialy reagowac na swoj szybki wzrost. Jednak obie firmy wybraly inna droge. MS zjadal inne firmy, budujac monopol, zamiast starac sie o spelnienie wymagan konsumentow. Google idzie

Nie rozumiem zarzutow o wspolprace z Mozilla. Na calym swiecie fundacje wspolpracuja z korporacjami. Nie slyszalem o usludze Google w firefoxie, ktorej nie mozna wylaczyc.

Takze nie wiem czy kasowanie materialow objetych prawem autorskim mozna uznac za dzialanie na szkode uzytkownika. Twarde prawo, ale prawo.

Co do Writely to nie zgodze sie co do monopolu w tym przypadku. Trzeba pamietac, ze to start-up skierowany przeciw monopolowi MS Word. Google kupuje, ale czy wykorzystuje? Dodaje swoja wartosc do wartosci Writely, swoje zaplecze techniczne, swoja marke. Writely w wersji Google Docs jeszcze nie jest idealny. Daje mnostwo opcji dla konkurencji.

Co do youTube to takze nalezy pamietac, ze Google pakuje sie w cos, co nie jest sprawdzone biznesowo. Reklamy moga utrzymac widzow przy YouTube, ale czy przyciagna nowych?

"...działając wbrew interesom użytkowników, doprowadzając do zaniku ich prywatności i wolności wypowiedzi"? W jakim sensie? Czy twoje dane sa ujawniane? Czy ograniczaja cie jakos w tym co chcesz przekazac?

Sztandarowy zarzut w sprawie Chin jest prezentowany przez tych, ktorzy nie biora pod uwage szerszego punktu widzenia. Jak dzialal google.com zanim pojawil sie google.cn, gdy wchodzilo sie na strone z terytorium Chin?

Wyniki pokazywaly sie, jednak nie mozna bylo na nie wejsc. Chinski firewall odcinal dostep. Poziom uslugi byl przez to bardzo niski, ani uzyteczny, ani sprawny. Dzieki podporzadkowaniu wynikow pod wymagania rzadu, Google moze dzialac sprawniej.

Co wiecej, szefowie Google przedstawili swoje podejscie do tego problemu i w pelni sie z nim zgadzam. Co lepiej zrobic, dac Chinom wyszukiwarke ktora ledwo dziala, czy dac wyszukiwarke z niepelnym zakresem? Kwestie ta mozna porownac z sytuacja naszego kraju przed kilkudziesiecioma laty. Lepiej bylo chodzic do szkoly gdzie byla cenzura i nie mowiono wszystkiego, czy tez lepiej bylo nie chodzic do szkoly wcale?

Co do gromadzenia danych. Dobrze, ze Google robi to tak jak robi. To tez kolejny powod do wzrostu Google. Nie mozna uskutecznic opcji wyszukiwania jesli nie zna sie uzytkownika. Nie mozna przeanalizowac zachowania uzytkownika, jesli sie nad tym nie pracuje. By zrobic to dobrze trzeba do tego ludzi i pieniedzy.

To co moze zaszkodzic Google to pycha, dlatego w pelni popieram ludzi publikujacych swoje watpliwosci. Popieram, bo licze, ze Google jest na tyle inteligentna firma by sie na tym uczyc.

3 Comments:

Anonymous Anonymous said...

Bardzo dobra notka.

5:39 PM  
Blogger e-php.pl said...

This comment has been removed by the author.

4:10 PM  
Anonymous e-php said...

"(...)bo licze, ze Google jest na tyle inteligentna firma by sie na tym uczyc."

podobnie jak Ty liczę na to samo... miejmy nadzieję, że google będzie się rozrastało tylko w "dobrą stronę" :)

11:13 PM  

Post a Comment

<< Home