Tuesday, January 31, 2006

Google Toolbar 4 i Picasa-pl

Dwa uaktualnienia w programach Google.
1. Nowa, czwarta już wersja Google Toolbar. Co nowego? Między innymi:
- Możliwość dodawania własnych bookmarków (która mi osobiście nie działa). Jednak przy połączeniu bookmarków wraz z my search history, o czym pisałem juz wcześniej będzie to bardzo pożyteczna opcja. No i osłabi znacznie popularność Del.icio.us.
- Autosugestia w czasie wpisywania tekstu do wyszukania
- Możliwośc dodawania własnych przycisków na toolbarze
- Możliwość wysyłania oglądanych stron przez email lub sms (w usa) lub publikowanie ich w blogach.
- Sprawdzenie poprawności wpisywanego tekstu
Nie ma jeszcze polskiej wersji językowej, ale za to..

2.Picasa doczekała się polskiej wersji językowej.

Więcej:

Googleblog o Toolbar 4

Googleblog o Picasie w nowych językach

"Geniusz Google"

Dość ciekawy post na temat genialności posunieć Google. Dyskutowałbym z genielnością Google Pack, jednak co do rewolucyjności Gmail nie mogę zaprzeczyć. Prawdziwy geniusz kryje się w tym.

Monday, January 30, 2006

O czym mówią szefowie Google

Dla tych, którzy chcieliby zapoznać się m.in. z mową Larrego Page'a na targach CES polecam stronę z zapisami tej i innych wypowiedzi zarządu w mediach.
Google Podium

Saturday, January 28, 2006

gTunes czy Google Music Store

Analitycy amerykanskiego rynku akcji prognozuja, ze Google stworzy serwis sprzedajacy muzyke na wzor iTunes. Podpieraja sie tym, ze byloby to logiczne rozwiniecie po otworzeniu Google Video Store. Podobnie moznaby stwierdzic, ze otworzy sklep konkurencyjny dla Amazon. Sklep z muzyka to dzialanie komercyjne, odlegle od organizacji swiatowej informacji, nie wspominajac, ze otworzenie kolejnego punktu sprzedazy tym bardziej pociagnie marke Google w dol. Google music search, stworzony dosc niedawno wydaje sie bardziej wpasowywac w obraz organizacji informacji. By wpasowac sklep w schemat organizacji informacji wymagaloby to synergii wielu dzialan i serwisow, synergii jakiej w Google obecnie nie ma. Tak wiec nawet jesli sklep powstanie to prawdopodobnie nie odniesie ogromnego sukcesu. A strategia Google jest taka, ze projekty nie zdobywajace popularnosci sa porzucane.
Poza tym jest jeszcze kwestia blokowania konkurencji poprzez zawieranie z nia paktow, interesow itp. Na poczatku swojego istnienia eBay, by zablokowac wejscie AOL na rynek aukcji internetowych zawarl z nimi kontrakt reklamowy. Podzialalo, ochronilo pozycje eBay jako lidera. iTunes jest liderem sprzedazy muzyki. Nie wiem ile placi za hosting, ale wg informacji jakie pojawialy sie kilka miesiecy temu, placi za hosting wlasnie Google, ktory na swoje serwery przejal ten sklep. Osobiscie dostrzegam odmienna droge dla wejscie Google na rynek muzyki, ale to opisze nastepnym razem.

Google a sprawa chinska

Google uruchomilo swoja wyszukiwarke w chinach pod adresem www.google.cn. By dzialac zgodnie z chinskim prawem ograniczono niektore wyniki wyszukan. No i wywolalo to burze. Niektorzy w protescie zaprzestali wykorzystywac AdSense, powstaly antyGooglowe loga i caly ten rewolucyjny szum.
Ludzie zdaje sie, ze zapomnieli o istnieniu firewall'a zamykajacego dostep do okreslonych stron dla mieszkancow Chin. Lepiej chyba miec dostep do wyszukiwarki, nawet jesli ograniczonej, niz nie miec wcale. Google to narzedzie edukacji spoleczenstwa. Jesli nawet zabraknie w wynikach wyszukania niektorych opinii i definicji spoleczenstwo rozwinie sie samo na tyle by je odkryc. Ograniczenia nie zatrzymaja postepu, jedynie go lekko zwolnia. Najwieksza szkoda byloby nieistnienie chinskiej wersji wyszukiwarki.
Wyjasnienie na oficjalnym blogu Google.
Phillip Lensen porownuje wyniki wyszukan na google.com i google.cn

Wrzucmy wszedzie reklamy

Cnet podjal sie wyliczenia serwisow oferowanych przez Google, tego dla kogo sa one konkurencja oraz jak firma z Mountain View moglaby na nich zarabiac. Wydaje sie, ze podaja jednakowy sposob: umiescic reklamy obok tresci na styl Google AdSense. Wcisniecie wszedzie reklam nie byloby na dluzsza mete oplacalne. Im wiecej tekstowych reklam bedzie nas bombardowac tym szybciej przestaniemy zwracac na nie uwage. W wiekszosci oferowanych uslug docelowy zarobek powinni kierowac bardziej na styl AdWords (wlaczyc wszystkie dane jakie dzieki ich uslugom gromadzimy i przy ich wyszukiwaniu oferowac reklamy takie jak do tej pory) niz AdSense. Logi z Google Talk, tresci jakie umiescimy na Google Base, zawartosc naszego pulpitu wyszukiwana przez Google Desktop, wszystko to jest ogromnym zasobem danych do jakich mozna dopasowac reklamy. Pelne zestawienie wykonane przez Cnet.

Google Maps i reklamy

Google Maps ma ponoc takze zarabiac dla Google pieniadze przez umieszczanie reklam na wyszukiwanych lokacjach. Jak zwykle pojawia sie w tym przypadku problem. Jesli cos dajesz bez ograniczen nie ograniczaj tego po jakims czasie. Powstalo wiele swietnych mashupow bazujacych na Google Maps API, jak na przyklad Wayfaring lub Platial, i powstaly one pewnie z jakims zalozeniem komercyjnym. Czy teraz beda wyswietlac reklamy dla Google? Jedna mozliwosc jest taka, ze mapy jako wlasnosc Google zostana wykorzystane jako zrodlo zarobku dla Google Inc. Inna mozliwosc: serwisy wykorzystujace Google Maps API, umieszczajac na nich swoje informacje tworza wlasne tresci, a wtedy Google moze zadzialac tak jak w przypadku AdSense gdzie wydawca zarabia na reklamach dopasowanych do jego tresci.
Obecnie w ramach udoskonalenie produktu dodali nam dwa dodatkowe poziomy zblizen. W niektorych lokacjach widac ludzi! Szkoda, ze sie nie ruszaja;)
Bardziej zainteresowanych tematem wykorzystania Google Maps API zapraszam do linkow na Programmable Web oraz do bloga Google Maps Mania.

O analytics słów kilka

Google Analytics to swietny system statystyk. Przejecie firmy Urchin jakis czas temu oplacilo sie. Webmasterzy zyskali kolejny powod by kochac Google. Dosc trudno jednak jest sie polapac w tym jak i do czego wykorzystywac wszystkie wyciagane dane, przydalaby sie z pewnoscia polska wersja i wieksze zaangazowanie uzytkownikow w propagowanie, tlumaczenie i caly tak zwany "ewangelizm". Znajomy zwrocil mi uwage, ze mapka pokazujaca lokacje uzytkownikow az prosi sie o polaczenie jej z Google Maps, i faktycznie byloby to nawet nie tyle uzyteczna co efektowna funkcja. Oczywiscie wymagaloby ograniczenia dokladnosci pokazywanych danych, nie kazdy chcialby ujawniac swoj adres podczas surfowania.
Problemem jest ciagle ograniczony dostep. Kto sie nie zalapal w pierwszej rundzie zapisow teraz musi czekac na swoja kolejke.
Google Analytics na tym blogu, chociaz posiadajacym nieduza ilosc czytelnikow, pokazalo, ze:
- jestem czytany takze przez firmy marketingowe zbierajace opinie blogerow
- jestem czytany nie tylko w Polsce
- kilka prostych zabiegow SEO zadzialalo i pojawilem sie w wyszukiwarkach

Tuesday, January 24, 2006

Dwa reportaże na temat Google.

Dwie stacje, ABC i BBC zajęły się tematem Google. Polecam zwłaszcza reportaż z ABC, można zobaczyć jak wygląda GooglePlex w środku. Różni się to znacznie od innych biur.
ABC
BBC

Thursday, January 12, 2006

Google Video Store

Larry Page zapowiedział podczas targów CES Google Video Store. Niestety sklep nie ukazał się natychmiast po zapowiedzi, jak to do tej pory odbywało się z produktami Google. Przegapiono "wow", które wydali z siebie wszyscy ludzie.
Gdy już sklep się pojawi ma sprzedawać na razie dość skąpy zasób filmów i programów. ITunes w wersji Google. Dla mnie osobiście zaskoczeniem jest to, że Google ma sprzedawać te programy a nie udostępniać, jak w przypadku wszystkich niemal swoich produktów, za darmo. Być może z obawy przed tym, że Video on Demand nie wygeneruje odpowiedniej ilości reklam by producentom opłacało się wystawianie swoich materiałów na sieci(chociaż patrząc na MSN i ich mały punkt video myślę, że i w internecie przyjełyby się przerwy reklamowe przed lub w trakcie filmów), być może za daleko jeszcze od dopasowania treści programu i treści reklamy, tak jak się dzieje w przypadku wyszukiwarek, AdWords i AdSense. Dodatkowo nie za wszystko będzie się płacić jednakowo co jest i plusem i minusem.
Samo Google Video jeszcze wymaga dość dużo dopracowania. Słaby interface, treść trudna do znalezienia, pomijam to, że index jest zawalony mnóstwem amatorskich filmików, które w wyszukiwaniu trudno oddzielić od wartościowego materiału. Zastanawiam się na ile PageRank został zmodyfikowany i czy w wypadku filmów sprawdzi się tak jak w przypadku treści.
Prawdą jest, że YouTube w kwestii VOD wyskoczyło znacznie przed Google Video, teraz Google ich goni.