Mała liczba osób korzystających z Google Talk jakoś nie przyciska Google do częstego wypuszczania kolejnych dodatków. Release early, release often?
Dziś firma postarała się i wzbogaciła komunikator o kolejne opcje:
- Voice mail: możemy zostawić odbiorcy wiadomość głosową trwającą do 10min.
- File Transfer: łatwe dzielenie się plikami z drugą stroną
- Music Status: wstawianie na nasz status na liście kontaktów tytułu obecnie odtwarzanego kawałka
Nie jest to rewolucja, chociaż wygodny transfer plików na pewno się przyda, a i darmowy voice mail może być atrakcyjny.
Google Talk ma ogromne możliwości, zwłaszcza w połączeniu z innymi serwisami Google (jak na przykład Google for domains, który obecnie testuje i postaram się opisać w niedługiej przyszłości).
Niestety komunikator rozwija się za wolno. Google powinien spoglądać głównie na to co robi Skype.
Po pierwsze i najistotniejsze - wyjście na sieć telefoniczną.
Po drugie umożliwienie rozmów na telefony za prawie darmo.
Po trzecie zasypywanie opcjami dostępu (mam na myśli przyciski na aukcjach ebay, przyciski do umieszczania na stronach a teraz
wylew toolbarów) tak, że zadzwonienie do kogoś jest kwestią sekundy). Skype stara się być obecny w każdej aplikacji.
Obecnie wydaje się jakby Google wolało budować własną, odrębną sieć telekomunikacyjną i nie twierdzę, że blokuje im chęci łączenia Gtalk z innymi serwisami i aplikacjami, twierdzę jednak, że przy swoich zasobach i możliwościach niemal zupełni się nie starają. Zainteresowanych dlaczego przegonienie konkurencji w liczbie użytkowników jest ważne w budowaniu sieci odsyłam do
prawa Metcalfa.
W Polsce przeszkodą dla rozwoju GTalk jest bez wątpienia gadu gadu, a raczej brak integracji z nim. Właściwie jest to jedyny aspekt dla którego jeszcze nie korzystam tak często z Gtalk.
Możliwe jest
połączenie GTalk z GG, ale jest to cholernie niewygodne i zupełnie niepraktyczne. Mam ogromną nadzieję, że niedługo taka możliwość się pojawi, możliwość w postaci prostej, łatwej i przyjemnej integracji (gg jest jedną z pierwszych pozycji na liście programów, których nie znoszę). Fajnie jest porozmawiać z ludźmi "na gadu", ale nie "przez Gadu".
Oczywiście znaczenie Polski dla Google jest marginalne więc pojawienia się tej usługi oczekiwałbym tylko i wyłącznie po niezależnych programistach.
Sam się kiedyś spierałem, że należy się dużo cierpliwości dla programów w
etapie Beta. Jednak trudno będzie dla Google oczekiwać dla tej bety jakiejkolwiek przyszłości bez spektakularnych rozwiązań przeganiających konkurencję.
News z
Techcrunch